W dniu 15 marca br roku odbędzie się Marsz w obronie pszczół. Pszczelarze z całej Polski przejdą się ulicami Warszawy z pod kolumny Zygmunta do Ministerstwa Rolnictwa.

 

Artykuł z Gazety Wyborczej o problemach polskich pszczół

http://wyborcza.pl/1,75400,11354615,Polskie_pszczoly_gina.html

 

Po co to cale zamieszanie.

Są dwa podstawowe powody:

1. STOP GMO

2. STOP neonikotynoidom

 

GMO - czyli genetycznie zmodyfikowany organizm - głównie rośliny takie jak rzepak, kukurydza, soja, bawełna. Te modyfikacje odbywają się w laboratoriach poprzez wprowadzanie do genomu rośliny obcego genu który czyni ją np. odporną na szkodniki, lub pestycydy. Brzmi obiecująco. Ale.

Wszystko byłoby fajne gdyby nie mały szkopuł. A mianowicie spożywając taką żywność wprowadzamy do naszego organizmu również zmodyfikowane geny, które (jak wykazują badania) mają zdolność penetrowania naszych komórek i wywoływania zmian. Jakich, a np. bezpłodność, rak i inne.

Tak samo dzieje się z pszczołami które zbierają a potem spożywają pyłek z roślin genetycznie zmodyfikowanych. Nie bez kozery Trybunał Europejski zabronił aby w miodzie znajdowało się więcej niż 0,9% pyłku z roślin genetycznie zmodyfikowanych. Bardzo trzeba uważać na wszelkie miody na których na etykiecie widnieje napis "z krajów z unii i z poza". Oznacza to kilka rzeczy - możliwość (a raczej pewność obecności pyłku z roślin zmodyfikowanych) oraz zawartość obcych pyłków z roślin które w naszym klimacie nie rosną (i mogą i wywołują często alergie u osób u których wcześniej ona w ogóle nie występowała)a co najgorsze obecność niewidomych pozostałości antybiotyków którymi leczą np. w Chinach czy na Ukrainie pszczoły. Zanim sięgniemy po słoik miodu od tg mieszaczy zastanówmy się ile tam jest "dobrego".

 

STOP Neonikotynoidom

Chodzi tutaj o opryski którymi rolnicy w ogromnych ilościach zalewają swoje plantacje chroniąc je w ten sposób przed szkodnikami. Na etykiecie takiego specyfiku widnieje napis "Bezpieczny dla pszczół". Zadaję sobie pytanie, skoro taki preparat zwalcza szkodniki, bliskich krewniaków pszczół to jak on może nie być szkodliwy dla pszczół. Oczywiście jest to totalna bzdura.

Tego typu preparaty działają w ten sposób, że pszczoła pobierając pyłek i nektar z rośliny która była opryskana przynosi go do ula a następnie karmicielki z tak skażonego nektaru i pyłku produkują mleczko pszczele i karmią tym Matkę - Królową oraz przyszłe pokolenia pszczół - Dzieci. Co ważne w nektarze występuję średnio około 20% zawartości cukrów. W miodzie jest nie więcej niż 20% wody. Pszczoły zatem zagęszczają nektar i uzyskują miód gdzie stężenie tych substancji wzrasta kilkakrotnie tak jak zawartość cukrów. Często się zdarza ze pszczoła po zebraniu takiego skażonego nektaru ulega zatruciu w ten sposób że nie może odnaleźć drogi powrotnej do ula. I to pół biedy. Gorzej jak wróci. wtedy zatruje swoje dzieci i koleżanki no i kolegów czyli trutnie.

Zatem zwracajmy uwagę na to co kupujemy i gdzie. Pamiętajmy jesteśmy tym co jemy.

W razie pytań proszę o maila lub telefon. Chętnie każdemu więcej opowiem. To co napisałem to taki telegraficzny skrót.

Pozdrawiam

Zbyszek

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

KOMENTARZE
RSS
WARTO PRZECZYTAĆ

O zdrowym miodzie w Naszym Mieście

Wydanie specjalnie Nasze Miasto Konstancin-Jeziorna pisze o Tęczowej Pasiece, zdrowym miodzie i przepysznym piwie.

Więcej w poniższej gazetce.

Więcej …

Miód Naturalny © 2010 - 2019 Tęczowa Pasieka

tel. 501 550 652