15 marca przeszliśmy ulicami Warszawy w marszu w Obronie pszczół.

Udało się doprowadzic do tego ze Minister Sawicki podpisał dokument o tym, że w Polsce nie bedzie można uprawiac kukurydzy GMO.

 

Ale jest jeszcze jeden problem. Neonikotynoidy.

 

Temat ten przybliżyłem w poprzednim wpisie. Poniżej podaję link do artykułu z gazety wyborczej o szkodliwości tych preparatów

 

http://wyborcza.pl/1,75248,11449602,Pszczoly_gina_przez_nasza_chemie__a_my_zginiemy_bez.html

 

W dniu 15 marca br roku odbędzie się Marsz w obronie pszczół. Pszczelarze z całej Polski przejdą się ulicami Warszawy z pod kolumny Zygmunta do Ministerstwa Rolnictwa.

 

Artykuł z Gazety Wyborczej o problemach polskich pszczół

http://wyborcza.pl/1,75400,11354615,Polskie_pszczoly_gina.html

 

Po co to cale zamieszanie.

Są dwa podstawowe powody:

1. STOP GMO

2. STOP neonikotynoidom

 

GMO - czyli genetycznie zmodyfikowany organizm - głównie rośliny takie jak rzepak, kukurydza, soja, bawełna. Te modyfikacje odbywają się w laboratoriach poprzez wprowadzanie do genomu rośliny obcego genu który czyni ją np. odporną na szkodniki, lub pestycydy. Brzmi obiecująco. Ale.

Wszystko byłoby fajne gdyby nie mały szkopuł. A mianowicie spożywając taką żywność wprowadzamy do naszego organizmu również zmodyfikowane geny, które (jak wykazują badania) mają zdolność penetrowania naszych komórek i wywoływania zmian. Jakich, a np. bezpłodność, rak i inne.

Tak samo dzieje się z pszczołami które zbierają a potem spożywają pyłek z roślin genetycznie zmodyfikowanych. Nie bez kozery Trybunał Europejski zabronił aby w miodzie znajdowało się więcej niż 0,9% pyłku z roślin genetycznie zmodyfikowanych. Bardzo trzeba uważać na wszelkie miody na których na etykiecie widnieje napis "z krajów z unii i z poza". Oznacza to kilka rzeczy - możliwość (a raczej pewność obecności pyłku z roślin zmodyfikowanych) oraz zawartość obcych pyłków z roślin które w naszym klimacie nie rosną (i mogą i wywołują często alergie u osób u których wcześniej ona w ogóle nie występowała)a co najgorsze obecność niewidomych pozostałości antybiotyków którymi leczą np. w Chinach czy na Ukrainie pszczoły. Zanim sięgniemy po słoik miodu od tg mieszaczy zastanówmy się ile tam jest "dobrego".

 

STOP Neonikotynoidom

Chodzi tutaj o opryski którymi rolnicy w ogromnych ilościach zalewają swoje plantacje chroniąc je w ten sposób przed szkodnikami. Na etykiecie takiego specyfiku widnieje napis "Bezpieczny dla pszczół". Zadaję sobie pytanie, skoro taki preparat zwalcza szkodniki, bliskich krewniaków pszczół to jak on może nie być szkodliwy dla pszczół. Oczywiście jest to totalna bzdura.

Tego typu preparaty działają w ten sposób, że pszczoła pobierając pyłek i nektar z rośliny która była opryskana przynosi go do ula a następnie karmicielki z tak skażonego nektaru i pyłku produkują mleczko pszczele i karmią tym Matkę - Królową oraz przyszłe pokolenia pszczół - Dzieci. Co ważne w nektarze występuję średnio około 20% zawartości cukrów. W miodzie jest nie więcej niż 20% wody. Pszczoły zatem zagęszczają nektar i uzyskują miód gdzie stężenie tych substancji wzrasta kilkakrotnie tak jak zawartość cukrów. Często się zdarza ze pszczoła po zebraniu takiego skażonego nektaru ulega zatruciu w ten sposób że nie może odnaleźć drogi powrotnej do ula. I to pół biedy. Gorzej jak wróci. wtedy zatruje swoje dzieci i koleżanki no i kolegów czyli trutnie.

Zatem zwracajmy uwagę na to co kupujemy i gdzie. Pamiętajmy jesteśmy tym co jemy.

W razie pytań proszę o maila lub telefon. Chętnie każdemu więcej opowiem. To co napisałem to taki telegraficzny skrót.

Pozdrawiam

Zbyszek

Wiosna astronomiczna zbliża się coraz większymi krokami. Natomiast wiosna w rodzinach pszczelich zagościła na dobre.

Po ciężkich mrozach w ostatni weekend oczyściłem wszystkie dennice (podłoga ula) w ulach. Naturalna sprawą jest że cześć zimujących pszczół umiera w czasie zimy. Spadają one na dennice i czekają do wiosny aż te koleżanki które przeżyją zimę wyniosą ję (posprzątają) na zewnątrz ula. Pszczoły są owadami bardzo czystymi. Zimą kiedy nie mogą latać wszystkie zanieczyszczenia spadają na dno ula. Ale jak tylko będą mogły wylatywać wszystko posprzątają. To ciężka praca. Dlatego pszczelarze przez pierwszym oblotem pomagają pszczołom oczyścić ule i sprzątają dennice. Tak tez uczyniłem i ja. Czekam teraz kiedy temperatura wzrośnie do 10 C, będzie w miarę bezwietrznie i pszczoły dokonają pierwszego oblotu wiosennego zwanym oczyszczającym. W tym czasie, kał zmagazynowany w jelicie grubym oddadzą poza ulem i rozpoczną prace i wychów wiosennej armii pszczół.

 

Dziś czyli 29 lutego 2012 odbył się pierwszy oblot pszczół w Tęczowej Pasiece. Pszczoły cieszyły się promieniami słońca wiosennego. Oblot trwał od 11 30 do 15. Podczas tego oblotu pszczoły oczyszczają jelita grube z kału który gromadziły przez całą zimowlę.

 

Witam,

Wielu moich klientów pyta mnie jak najlepiej stosować miód w okresie poprzedzającym zimę.

Każdy z nas ma wiele sposobów zastosowania miodu. Mi bardzo smakuje na bułeczkę z białym serem.

Natomiast miód należy stosować wczesną jesienią i w jesieni w celu nabrania przez nasz organizmu odporności przed wszelkiego rodzaju zaziębieniami.

Jeden podstawowy sposób to dodatek do herbaty zamiast cukru (białej śmierci) . Zatem możemy z powodzeniem dodać miód do herbaty pod jednym wszakże warunkiem. Wg najnowszych badań Instytutu Pszczelnictwa w Puławach, miód zachowuje swoje właściwości antybiotyczne w temperaturze roztworu nie większej niż 60 C przez 15 minut. Zatem należy odczekać aż herbata chwile przestygnie i wówczas dodać miód. Działanie miodu murowane.

Drugi sposób to potocznie nazywany "na wodę" Dodajemy łyżkę stołową miodu na szklankę wody. Mieszamy i odstawiamy na jakiś czas (najlepiej na noc) i wypijamy rano.

Cóż takiego ta woda z miodem ma. A ma. Bo miód w rozpuszczony w wodzie za sprawą synergii działa ze zwielokrotniona siłą. Dla przykładu aktywność antybiotyczna rozcieńczonego miodu jest od 6 do 220 razy wyższa w porównaniu z miodem nie rozcieńczonym.

O jednej rzeczy musimy pamiętać. Nie stosujemy wody kranówy. Wodę wcześniej musimy przegotować i dać jej odstać trochę. Lub bierzemy wodę mineralną dobrej jakości ale nie gazowaną. W przeciwnym razie wszystkie substancje zawarte w wodzie "zabiją" to co w miodzie jest cenne. Czyli jego właściwości bakteriobójcze, antygrzybiczne i wirusobójcze.

I co najważniejsze. Taką "kurację" powinniśmy stosować przez okres około 30 dni. Jeden raz na pewno nie pomoże ale i nie zaszkodzi.

Zatem na zdrowie i obyśmy nie chorowali.

Zibi

Pszczoła na facelii

Witam na stronie mojej Tęczowej Pasieki.

Pasieka usytuowana jest we wsi Cieciszew, gmina Konstancin Jeziorna, malowniczo położonej w prarzeczu Wisły. Okoliczne tereny nie są wykorzystywane rolniczo, dzięki czemu negatywny wpływ chemizacji rolnictwa nie odbija się na zdrowiu i kondycji pszczół. Pszczoły zaś zbierają czysty nektar, nieskażony przez ślady stosowania środków ochrony roślin.

Pasieka jest wpisana do Rejestru Powiatowego Lekarza Weterynarii.

Miód nawłociowy

Witam Serdecznie wszystkich sympatyków Tęczowej Pasieki.

Pragnę donieść że 27 i 28 sierpnia odbyło się (jak wtedy mi się wydawało) ostatnie tego roku miodobranie.

Drugie podejście odbędzie się 10 września.
Jak zawsze miód wysłałem do analizy do laboratorium. Wynik był oczywisty - Miód nawłociowy.
Zapraszam wszystkich chętnych. Miód nawłociowy jest juz dostępny w sprzedaży. Gorąco polecam ze względu na jego specyficzne właściwości oraz smak.

KOMENTARZE
RSS
WARTO PRZECZYTAĆ

Kremowanie miodu

W tym roku w ofercie Tęczowej Pasieki po raz pierwszy pojawiły się miody kremowane.

Na czym polega kremowanie miodu i jak rozpoznać miód, który jest prawidłowo skremowany?

Kremowanie miodu to inaczej "wymuszenie" krystalizacji drobnoziarnistej miodu płynnego. Prawidłowo przeprowadzony proces kremowania nie zmienia właściwości miodu. Miód skremowany jest pełnowartościowy.

Kremowanie miodu odbywa się w specjalnej maszynie wykonanej ze stali kwasoodpornej przez renomowanego producenta sprzętu pszczelarskiego. Proces kremowania trwa 48 godzin. Kremować można w zasadzie każdy miód.

Miód skremowany składa się z bardzo drobnych kryształków i ma konsystencję smalcu, dzięki czemu daje się swobodnie wyjąć łyżką ze słoika i rozsmarować. Miód prawidłowo skremowany powinien ważyć tyle samo co miód skrystalizowany w naturalny sposób. Często można nabyć miód, który nie został prawidłowo skrystalizowany - lecz tylko napowietrzony. Jego waga jest dużo niższa niż waga miodu naturalnie skrystalizowanego o tej samej objętości.

Kremowanie miodu jest kompromisem pomiędzy doprowadzeniem miodu skrystalizowanego do postaci płynnej podczas obróbki termicznej (podgrzewanie) a miodem skrystalizowanym w drobne kryształki. Z tą jedną ważną różnicą: że podgrzewanie miodu powyżej 42 stopni C wpływa znacząco na obniżenie jego wartości - może nawet doprowadzić do utraty wszystkich cech, którymi charakteryzuje się prawdziwy naturalny miód.

Gorąco polecam miód kremowany.

 

Więcej …

Miód Naturalny © 2010 - 2018 Tęczowa Pasieka

tel. 501 550 652