Poniżej zamieszczam dwie analizy miodu nawłociowego.

Nawłoć kanadyjska

Pierwszą analizę zleciłem po pierwszym miodobraniu z nawłoci. Wynik analizy jest fascynujący. 83% pyłku z nawłoci. Daje to praktycznie czysty miód nawłociowy o charakterystycznym cytrynowo - kwaskowym smaku i ciekawym aromacie.

Drugą analizę zleciłem po miodobraniu które przeprowadziłem 18 września. I okazało się że również jest to miód nawłociowy. Co ciekawe tej nawłoci jest mniej 73,6%, natomiast dzięki dużej zawartości pyłku z maliny  - 19,3 % ma ciemniejszy kolor oraz łagodniejszy - a jak dla mnie osobiście- ciekawszy i bogatszy smak.

To ciekawy eksperyment. Bo można by powiedzieć ze jest to miód nawłociowo - malinowy. Oczywiście żadna norma takiego miodu nie przewiduje ale potocznie można się pokusić o takie stwierdzenie.

Zobacz także